Dowcipy o Jasiu

Babcia mająca problemy z pamięcią pyta wnuczka:
- Co to jest ten sex?
Wnuczek chcąc uniknąć kłopotliwej odpowiedzi mówi:
- To tak jakby się babcia najadła ogórków i popiła maślanką.
Więc babcia spróbowała jak mówił wnuczek i dostała rozwolnienia.
W drodze do kościoła tak ją przycisnęło, że już nie mogła wytrzymać, więc załatwiła się w rowie.
Kawałek dalej znowu.
Idąc dalej kolejny raz ją dopadło, więc zaszła się załatwić na pobliską budowę.
W końcu dotarła do kościoła, ale było już niestety po mszy.
Na to ksiądz podchodzi do babci i pyta:
- Babciu co się stało, zawsze byłaś pierwsza, jeszcze przed mszą, a teraz na koniec przychodzisz?
A babcia na to:
- Bo to, proszę księdza, wszystko przez ten sex! Dwa razy w rowie! Raz na budowie! I jeszcze mi się chce!

 

Jasio zwierza się potajemnie koledze:
- Wydaje mi się, że moi rodzice już mnie nie kochają.
- Dlaczego tak twierdzisz?!
- Dają mi dziwne zabawki do kąpieli…
- Spokojnie, do kąpieli różne rzeczy się bierze.
- Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!

 

Zdyszany Jasiu wbiega do klasy. Pani pyta go:
- Jasiu co się stało?
- Gonili mnie dwaj mężczyźni.
- Jesteś cały?
- Tak, ale zabrali mi wypracowanie z polskiego.

 

Mama kupiła pokrojonego kurczaka, a Jasiu mówi: - Ale ja chciałem całego... Mama na to: - To sobie go skleisz taśmą.

 

Za czasów komunizmu, na lekcji plastyki pani kazała narysować pracę, pod tytułem - "Lenin na wakacjach". Minęło kilka minut i pani przechadza się po klasie i ogląda prace uczniów. Podchodzi do Krzysia i ogląda plażę, piasek a na piasku opalający się Lenin w okularach. Pani mówi: - No brawo Krzysiu, bardzo dobra praca. Podchodzi do Marysi i ogląda góry, śnieg i Lenina ubranego w kombinezon narciarski jeżdżącego na nartach. Mówi: - No brawo Marysiu, bardzo dobra praca. Podchodzi do Jasia i ogląda pokój, w nim łóżko i kochającą się żonę Lenina z premierem Rosji. Pani mówi: - Jasiu dobrze, ale gdzie jest Lenin? - Na wakacjach proszę pani.

 

Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia: - Powiedz mi, jaki pożytek mamy z owcy? - Wełnę. - Dobrze. A co robimy z wełny? - Nie wiem. - Jak to? A z czego jest zrobiony Twój sweter? - Ze starego swetra mojego taty.

 

W szkole: - Jasiu, dlaczego na wywiadówkę przyszła Twoja babcia? - Szczerze? - Szczerze. - Bo jest głucha.

 

Przychodzi mama z zebrania i krzyczy: - Jasiu, Twoja wychowawczyni powiedziała mi ,że ani razu od wakacji nie byłeś w szkole. - To już się wakacje skończyły?

 


X
Loading