Dowcipy o lekarzach

W przychodni przeprowadzono Inspekcje. Komisja wchodzi do pierwszej sali, a tam facet onanizuje się.
Inspektor:
- Co to jest?!
Lekarz:
- To taka nowa metoda leczenia prostaty.
Wchodzą do następnej, a tam ładna blondynka robi facetowi loda.
- A tu co się dzieje?
- Tu też leczymy prostatę.
- To czemu tamten facet walił konia, a temu pielęgniarka robi loda?
- Bo tamten był z kasy chorych a ten jest prywatnie.

 

Wiozą pacjenta karetką na sygnale. Ten jest przytomny i wygląda przez okno. I w pewnej chwili pyta się siedzącego obok niego pielęgniarza: - Dokąd mnie wieziecie? Przecież pogotowie jest w drugą stronę. Pielęgniarz ze spokojem odpowiada: - Do zakładu pogrzebowego. Zdumiony pacjent mówi: - Ale ja przecież jeszcze żyję! Pielęgniarz bez zmrużenia oka odpowiada: - Ale my przecież jeszcze nie dojechaliśmy!

 


X
Loading