Dowcipy o tęściowej

Pewien turysta wraz z żoną oglądają słynną studnię życzeń w Kornwalii, oboje pogrążeni we własnych myślach. Po chwili żona wychyliła się, aby zajrzeć w głąb, straciła równowagę i wpadła do środka.
- Niesamowite!!! To naprawdę działa!!! - krzyczy mąż.

 

Co to jest:
Teściowa i żona w samochodzie???
- Zestaw głośno mówiący.

 

Do sklepu wbiega facet i pyta:
- Czy jest cukier w kostkach?
- Nie ma - odpowiada sprzedawca
- A jakaś inna, tańsza wersja bombonierki dla teściowej?

 

Teściowa wybiera się gdzieś rowerem.
A zięć się pyta: gdzie się teściowa wybiera tym rowerem??
- A na cmentarz
- A kto rower przyprowadzi?

 

Za oknem wisi kobieta, trzyma się kurczowo parapetu i wrzeszczy! Mężczyzna stoi w mieszkaniu i wali ja młotkiem po palcach.
Przechodzień:
- Panie, czemu pan tak katuje te kobietę?!
Mężczyzna:
- Jaka kobietę?! To moja teściowa.
Przechodzień na to:
- Ale się cholera trzyma!

 

Ulicami miasta ucieka w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deska po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!

 

Ulicami miasta ucieka w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deska po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!

 

Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
- Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja pierdole kumulacja.

 


X
Loading